30 czerwca 2025 Valerie Perrin - "Cudowne lata"

Valerie Perrin -

Cudowne lata Valerie Perrin – recenzja 

 

            Ta nastrojowa powieść psychologiczna pochłonęła moją uwagę, poruszając czułą strunę w moim umyśle od pierwszego akapitu. Utwór ten pogodzi czytelników o różnych wrażliwościach. Powieść utrzymana jest w konwencji realizmu, w którą autorka zręcznie wplata elementy oniryzmu. Myśl przewodnia dzieła to uzdrawiająca moc przyjaźni, pomocna w podejmowaniu przełomowych decyzji, które odmieniają życie człowieka. Akcja toczy się we Francji, współcześnie, na przestrzeni czterech dziesięcioleci: od lat 80. XX wieku do drugiej dekady XXI wieku. Naszym oczom ukazuje się La Comelle, mała miejscowość w środkowej Burgundii. Nina, Etienne i Adrien poznają się w szkole. Szybko rodzi się między nimi silna więź. Burzliwe lata dojrzewania, pierwsze miłości, wspólne radości i smutki nadają sens życiu trójki nastolatków. Ich śmiałe marzenia boleśnie zderzają się z rzeczywistością. Gdy piętrzą się przeciwności losu, każde z trojga młodych ludzi może liczyć na przyjacielską dłoń…
             To dzieło pełne pasji, misternie skonstruowane, napisane sprawnie, spójnie i konsekwentnie. Ciekawy zabieg twórczy stanowią zmiany perspektywy narracyjnej: autorka na przemian stosuje narrację trzecioosobową i pierwszoosobową: powierza rolę pierwszoosobowego narratora tajemniczej Virginie. Częste użycie czasu teraźniejszego stwarza wrażenie, że jesteśmy naocznymi świadkami opisywanych wydarzeń. Język narracji zyskuje głębię i siłę wyrazu dzięki znakomitemu, subtelnie wystylizowanemu polskiemu przekładowi Joanny Prądzyńskiej. Figury stylistyczne takie jak porównania: „oczy, błękitne jak woda w basenie”, animizacja: „Jakby pojazd połknął cały rower i wypluł to, czego nie chciał” czy ironia: „Widownia wyje. Czyli nie tylko listonosze robią wrażenie, rolnicy również” wyraźnie przemawiają do wyobraźni. Kolejna istotna zaleta dzieła to iście impresjonistyczne skupienie na szczególe opisu. Z kart książki wyłaniają się zmysłowe obrazy, często ulotne – jak ze snu. Utwór nasycony jest silnymi emocjami – to emocje autentyczne, pozbawione egzaltacji. Emocje te udzielają się odbiorcy. Największy atut powieści stanowi drobiazgowo dopracowana psychologia postaci. Bohaterowie stają się bliscy czytelnikowi podczas lektury. Najbliższa mi jest Nina. Wiarygodnie wykreowane zostały zarówno postaci kobiece, jak i postaci męskie. Podziw budzą we mnie nad wyraz przekonujące przeciwstawne typy męskości: kochający dziadek Pierre i zaborczy mąż Emmanuel. Valerie Perrin snuje swą opowieść dynamicznie, wprowadzając nagłe zwroty akcji, co czyni ją porywającą – ukłon w stronę talentu pisarki. Lekka forma utworu zachęca do lektury. Cudowne lata to mądra, krzepiąca historia blisko życia. W tej książce każdy czytelnik odnajdzie cząstkę samego siebie. Dzieło przekazuje wartości uniwersalne. Powieść zasługuje na dobrą adaptację filmową – z uwagi na mnogość szczegółów najlepiej byłoby zekranizować ją w formie serialu. Utwór powinien moim zdaniem znaleźć się w kanonie lektur szkolnych. Tę książkę czyta się jednym tchem. Lektura tej książki to czysta przyjemność. Chwyta za serce. Zapada w pamięć. To jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam. Wielka uczta czytelnicza dla prawdziwych humanistów. Warto delektować się jej smakiem po kawałku. Gorąco polecam. 
                                                                                                                    Beata Sowińska