17 grudnia 2024 Etgar Keret - "Nagle pukanie do drzwi"
Nagle pukanie do drzwi Etgara Kereta – recenzja
Te przesiąknięte groteską opowiadania poruszyły czułą strunę w moim umyśle, chwytając mnie za serce od pierwszego akapitu. Zbiór zatytułowany Nagle pukanie do drzwi Etgara Kereta to znacznie więcej niż po prostu satyra. To zawoalowany moralitet. Dzieło utrzymane jest w konwencji surrealizmu, wzbogaconego o elementy baśniowego realizmu magicznego. Myśl przewodnia, która łączy opisane tutaj historie to – z jednej strony bezsilność wobec wyroków przeznaczenia, z drugiej strony zaś eskapizm – poszukiwanie dróg ucieczki od cierpienia. W tej słodko – gorzkiej wizji satyryka znajdują się dwa źródła nadziei: śmiech i rozkosze zmysłowe. Z kart utworu wyłania się tragikomiczny świat – świat pełen iluzji. Świat ten zamieszkują nietuzinkowi ludzie. Na drodze do ich szczęścia nagle staje ślepy los. Padają oni ofiarą własnych słabości i namiętności, dręczą ich niespełnione pragnienia. Najmocniej doskwiera im samotność – samotność pośród ludzi, a także samotność we dwoje, w związku. Dookoła roi się od mylących pozorów. Spod warstwy gromkiego śmiechu raz po raz wyziera dotkliwy ból świata. Tytułowe nagłe pukanie do drzwi to swego rodzaju przewidywalne zaskoczenie, które rozbrzmiewa ku przerażeniu lub irytacji konkretnych osób. Osoby te doznają bezsilności nawet w chwilach rozkoszy. Bezsilność dotyka nawet samego Boga, który zostaje przykuty do wózka inwalidzkiego. Największy moim zdaniem atut dzieła stanowi psychologia postaci. Wszyscy wykreowani bohaterowie są wiarygodni. Szczególnie stworzone przez literata kobiety robią wielkie wrażenie. Etgar Keret kreuje postaci kobiece z niezwykłą wrażliwością. To w dużej mierze opowiadania feministyczne – w dobrym sensie tego słowa. Spośród obecnych tutaj kobiet najbliższa mi jest Ela – dziewczyna ciekawa swego alter ego. Radości i smutki bohaterów budzą w odbiorcy żywe emocje – ukłon w stronę talentu pisarza. Język narracji nabiera głębi i siły wyrazu dzięki znakomitemu, subtelnie wystylizowanemu polskiemu przekładowi Agnieszki Maciejowskiej. Środki stylistyczne takie jak parafraza związku frazeologicznego zawarta w personifikacji: „(…) hemoroid, jak to hemoroid, dawał człowiekowi rady z dupy wzięte”, obrazowa metafora: „Jej łzy zalewają mu mózg” czy ironia: „Kiedy ci coś zabierają, nawet jeśli to gówno, jednak boli” wyraźnie przemawiają do wyobraźni. W tym zbiorze opowiadań każdy czytelnik odnajdzie cząstkę samego siebie. Utwory te zasługują na dobrą adaptację filmową – warto byłoby zekranizować je w formie serialu animowanego. Motywy zaczerpnięte z tych opowiadań stanowią ponadto doskonały materiał na spektakl teatralny. Każde z tych opowiadań prezentuje interesującą historię. Panuje tutaj duszna i lepka atmosfera wiecznie pulsującej żądzy cielesnej – zmysłowe doznania zostają zaledwie zasugerowane, pikantne szczegóły jednak stale wiszą w powietrzu. Płomień pożądania pozwala doświadczyć pełni życia. To jedno z najciekawszych dzieł literackich, jakie przeczytałam. Odważne i błyskotliwe. To dzieło głęboko humanistyczne. Przekazuje ono wartości uniwersalne. Skłania do refleksji. Daje impuls do dyskusji. To wykwintna uczta czytelnicza, która zdrowo pobudza apetyt. Warto delektować się jej smakiem po kawałku. Mądra lektura dla miłośników surrealizmu i czarnego, kąśliwego humoru. Gorąco polecam.
Beata Sowińska
DKK Złotów