::      STRONA GŁÓWNA    ::     


WARTO PRZECZYTAĆ - POLECAMY!


Ryszka Czesław "Prymas Wyszyński Ojciec Ojczyzny. Biografia"

W czasach komunistycznego sztormu stanął za sterem łodzi polskiego Kościoła. Bohatera tej książki, Prymasa Tysiąclecia, wyróżniały siła moralna, odwaga i upór, co pozwalało mu nawet w więzieniu trwać niezłomnie w decyzjach głęboko przemodlonych i przemyślanych. Żył i posługiwał w czasach dwóch totalitaryzmów – najpierw niemieckiego narodowego socjalizmu, a potem sowieckiego komunizmu, które zaciekle zwalczały Boga i katolicką wiarę. Wobec inwigilacji, prowokacji, przesłuchań i uwięzienia, Prymas Tysiąclecia pozostał nieugięty w służbie Bogu i Ojczyźnie. Wzór ojcostwa otrzymał najpierw ze szczęśliwego rodzicielskiego domu, a potem starał się naśladować ojcostwo samego Stwórcy – wobec braci kapłanów, biskupów, wszystkich rodaków. Wziął też niewątpliwie wzór ze swego poprzednika na prymasowskiej stolicy, o którym z podziwem mówił: „Tak często radowałem się myślą, że w niezwykle trudnej sytuacji Kościoła w Polsce błogosławieństwem jego jest Sternik, pewną dło­nią prowadzący poprzez męki. Człowiek czuł się dziwnie spokojny w pobliżu prymasa Hlonda”. Dziś można powiedzieć: „Człowiek czuł się dziwnie spokojny w pobliżu Prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego”. Nauczał „tak, tak; nie, nie”, wychowywał nie tylko do miłości Boga i bliźniego, ale także do patriotyzmu. Swoim postępowaniem dawał przykład, troszczył się, prowadził i bronił. Brał na siebie odpowiedzialność, której się nie bał. W tej bardzo bogatej biografii znakomity pisarz (autor przeszło 80 książek!) Czesław Ryszka ukazuje nam fascynującą postać Sternika Kościoła w przeróżnych aspektach, od nauczyciela po męża stanu. Od narodzin do dnia śmierci, ale i po niej, bo opisuje przejawy kultu, który doprowadził tego wielkiego pasterza i Polaka ku chwale ołtarzy. W tle opowieści mamy cały czas współczesną historię i wielkie jej postaci ze św. Janem Pawłem II na czele. Nie brak opisów wydarzeń mało znanych a dramatycznych. Książka „Prymas Wyszyński. Ojciec Ojczyzny” to kompendium wiedzy tak o bohaterze książki, jak i jego epoce, wzbogacone 189 dokumentalnymi zdjęciami; prawdziwy niezbędnik w obliczu beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia.




Pol Zuzanna "Kolekcjonerka zbrodni"

Zbrodnie okrutne, z nagłego porywu lub przypadkowe, sąsiedzkie. Młotkiem, pilnikiem, drutem. Na polskiej wsi, pod lasem, w opłotkach. Takie właśnie przypadki „kolekcjonuje” młoda blogerka, sama będąca mieszkanką małej miejscowości. Dociera do policyjnych akt i prasowych doniesień, zamieszcza na blogu suche dane, opisy zdarzeń, fotografie miejsc, ofiar i oprawców. I wyobraża sobie, że te zbrodnie mogłyby się zdarzyć na jej ulicy. Książka „Kolekcjonerka zbrodni” jest o niej – blogerce, o jej szczególnej kolekcjonerskiej pasji, o kryminalnych historiach Polski B i ich podłożu – alkoholizmie, przemocy domowej, sąsiedzkiej zawiści.




AuGur Ava Ólafsdóttir "Blizna"

Urzekająco przewrotna islandzka opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca na świecie.
„Czy świat za mną zatęskni? Nie. Czy świat beze mnie będzie uboższy? Nie. Czy świat da sobie radę beze mnie? Tak. Czy świat jest lepszy teraz, kiedy ja się na nim zjawiłem? Nie. Co zrobiłem, aby go poprawić? Nic”.
Jonas Ebeneser zbliża się do pięćdziesiątki, jest po rozwodzie, wyremontował już pięć kuchni, położył kafelki w siedmiu łazienkach, ale nie potrafi ułożyć sobie życia. Postanowił więc ułożyć sobie śmierć. Pakuje do walizki wiertarkę i wyjeżdża do niewielkiego hotelu Silence gdzieś w kraju jeszcze niedawno ogarniętym wojną.
Uhonorowana Nagrodą Rady Nordyckiej i Islandzką Nagrodą Literacką „Blizna” opowiada o życiu, które straciło cel. To porywający i pełen błyskotliwego humoru portret niezwykle wrażliwego mężczyzny w kryzysie.
„Cudownie oszczędna i wnikliwa opowieść o odkupieniu”.
„Booklist”
„Piękny tekst i cięty humor”.
„The New York Times”




Lugen Alice "Tragedia na Przełęczy Diatłowa"

Pod koniec stycznia 1959 roku grupa turystów, głównie studentów i absolwentów Politechniki Uralskiej, postanowiła uczcić kolejny zjazd KPZR zdobyciem góry Otorten w Uralu Północnym. Wyprawa zakończyła się tragicznie i w wyjątkowo zdumiewających okolicznościach. Obozujący na zboczu turyści rozcięli swój namiot, wybiegli w uralską noc, rozpalili ognisko. Nikt nie przeżył nocy – niektórzy zmarli z powodu hipotermii, u innych znaleziono liczne urazy, ślady krwotoku z nosa, sporych rozmiarów sińce na twarzy, złamania. Do dziś nikt nie wyjaśnił tej sprawy, a samo śledztwo z 1959 roku było równie zagadkowe, jak tragedia. Prokurator zamknął je nagle, a w sprawozdaniu napisał, że przyczyną śmierci turystów była „potężna siła”. Dziś w Rosji badaniem tej sprawy zajmuje się kilkanaście tysięcy osób, w tym Fundacja Pamięci Grupy Diatłowa. Napisano na ten temat kilkanaście książek, nakręcono filmy dokumentalne, opublikowano tysiące artykułów. Co roku w rocznicę wydarzenia na Uniwersytecie Uralskim odbywa się konferencja poświęcona pamięci ofiar. Tajemnicza śmierć dziewięciorga turystów i niespodziewanie zakończone dochodzenie to idealny punkt wyjścia do snucia teorii spiskowych. Ale Alice Lugen poszła w zupełnie inną stronę. Historia wyprawy służy jej do opowiedzenia o biurokratycznym chaosie, zimnowojennej histerii i zakulisowych politycznych rozgrywkach. Zamiast horroru z paranormalnym tłem dostajemy biurokratyczny thriller, który nie przypadkiem przywołuje na myśl głośny serial o tragedii w Czarnobylu.




Aitken Ben "Anglik w Poznaniu"

Mój nieprawdopodobny rok w Polsce Ben Aitken W 2016 roku Ben Aitken przeprowadził się do Polski. Nie pojechał za miłością, a z ciekawości: pragnął dowiedzieć się, co zostawiają za sobą Polacy emigrujący do Wielkiej Brytanii. Poleciał do miasta, o którym nigdy wcześniej nie słyszał i zatrudnił się w barze za najniższą krajową. Kiedy akurat nie był zajęty obieraniem ziemniaków, podróżował i „po łebkach” badał kraj: doił krowy z farmerem eurosceptykiem, spóźnił się na autobus do Auschwitz, spędził święta Bożego Narodzenia z kompletnie obcymi ludźmi i pojechał do Gdańska dowiedzieć się, jak wykopano z kraju komunizm. Gdy minął rok, miał już zdecydowanie większe pojęcie, od czego Polacy odwracają się plecami – góry na południu, plaże na północy, pierogi! – i nabył niesamowitej wprawy w filetowaniu dorsza. To szczera, zabawna i niekonwencjonalna opowieść o roku spędzonym w Polsce. OSTRZEŻENIE: W ŚRODKU ZNAJDZIESZ OPOWIEŚĆ O NIETYPOWYM IMIGRANCIE, NIEDOCENIANY KRAJ, BURZLIWY ROMANS, KILKA OBALONYCH STEREOTYPÓW, ŚLADOWĄ ILOŚĆ BŁYSTKOTLIWYCH PRZEMYŚLEŃ, TUZIN ZAKONNIC I REFERENDUM.




Marecki Piotr "Polska przydrożna"

Początek piekielnie gorącego lata 2019. 15 dni spędzonych w drodze, 4872 kilometry na liczniku. Setki miasteczek, wsi, wiosek i przysiółków. Drogi, ale częściej bezdroża. Wykładowca UJ i bywalec literackich knajp pewnego dnia znika z Krakowa. Omijając duże miasta, zabytki, kościoły, muzea, jedzie przez krainy kebabów, pizzerii i nieczynnych barów. Przemierza Polskę powiatową, gubiąc się na leśnych żwirówkach i polnych szutrówkach. Z premedytacją nie używa GPS-u, przez co błądzi i nierzadko wraca do miejscowości, w których już był. Zapisuje, co widzi, relacjonuje spotkania z mieszkańcami. Fotografuje przydrożne atrakcje: szyldy, małą gastronomię, geesy, cepeeny, ogródkowe instalacje z opon samochodowych. O tej Polsce opowiada w rozmowach telefonicznych swojej narzeczonej, która razem z kotami została w Krakowie. Skwar leje się z nieba i nic się nie dzieje. Tylko na Instagramie pojawia się #on_the_road, ale zamiast Route 66 jest w najlepszym razie droga 816. „Śledziłem Twoją podróż po Polsce na Facebooku, najbardziej podobały mi się komentarze pod zdjęciami. A w tej opinii na okładkę książki to sobie napisz, co tam sobie życzysz.” Pan Piotr z Pogwizdowa „Przeczytałem 6 stron Twojej książki i przygotowuję trzy opinie. To sobie jedną wybierzesz. Ale muszę mieć więcej czasu.” Pan Stefan ze Święcan „Jechołeś przez Szerzyny i żeś do nos nie wstompił? No wiysz co! No jak to tak?” Pani Maria z Szerzyn „Od czasu Białoszewskiego nic mi takiej radości czytania nie dało. Przecież to jest lepsze niż Białoszewski połączony z reportażem typu „byliśmy głupi”. Piotr Marecki pojechał w Polskę w ramach wieczoru kawalerskiego, zniknął, wrócił po dwóch tygodniach i napisał najważniejszą książkę o Polsce od dawna. Czytam i czytam, i nie mogę się oderwać. I super zdjęcia też. To będzie hit.” Ziemowit Szczerek




Czarkowski Ryszard "Cieniom Treblinki"

„Każda publikacja traktująca o czasach pogardy i zagłady, o ile jest rzetelnie napisana, przedstawia ogromną wartość poznawczą. Żyjemy w świecie, który z łatwością zapomina o milionach ofiar i tragediach niedających się opisać. Czarkowski razem ze współwięźniami oglądał swoimi oczami przebieg zagłady. I stąd wartość jego wspomnień.”
Jacek E. Wilczur
„Kiedyś trafiła do moich rąk ulotka z pytaniem: czy istniały komory gazowe? To właśnie ta ulotka, a nie wyłącznie własne przeżycia zdecydowały, że postanowiłem napisać tę książkę, uczcić pamięć pomordowanych dzieci, kobiet, mężczyzn, Żydów, Polaków, Rosjan, Czechów, Cyganów… Zginęli na polskiej ziemi, choć Polska od wieków była krajem tolerancji.”
Ryszard Czarkowski




Andrzejczak Jerzy "96 blizn smoleńskich. 10 lat od katastrofy"

Dziesięć lat po tragedii smoleńskiej. Dziesięć lat życia rodzin, które straciły swoich bliskich. Czy poradziły sobie ze stratą, jaki wpływ na ich prywatne losy miała ta ogólnonarodowa tragedia? Załamania nerwowe, rozwody, alienacje, ale też kariery polityczne podparte nazwiskami z listy ofiar. Autor reportażowej książki „96 Końców Świata” wydanej w 2011 roku, wraca do swoich rozmówców sprzed lat i jednocześnie analizuje społeczne „przepracowywanie” tego tragicznego wydarzenia: miesięcznice, upamiętnienia, decyzja o ekshumacji, przewody sądowe… Czy jako naród potrafiliśmy sprostać sytuacji - w jakim punkcie znajdujemy się dziś?




Feldman Deborah "Unorthodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów"

NIEZWYKŁA HISTORIA O CENIE WOLNOŚCI I GROŹBIE FUNDAMENTALIZMU
Nowy Jork, Brooklyn - chasydzka dziewczyna uwięziona w jednym z najbardziej otwartych miast świata. Nastolatka bez książek, kina, teatru, koncertów, spotkań z rówieśnikami. Poddana opresyjnej tradycji i religii ortodoksyjnej społeczności.
Trudno sobie wyobrazić świat nastoletniej Deborah, zmuszonej do małżeństwa, ogolonej na łyso w dniu ślubu i poddanej przyśpieszonej lekcji dojrzewania seksualnego. Trudno uwierzyć, że w XXI wieku dziewczyna mieszkająca w Nowym Jorku nie może posługiwać się angielskim, bo to język zepsucia i zła i jest więziona w domu?
Feldman wpuszcza nas do hermetycznego świata, którego grzechy są starannie ukrywane
i wypierane. Autorka w przejmujący sposób relacjonuje jak wyglądało jej życie, pełne nakazów
i zakazów. Życie, które opierało się na milczącym przyzwoleniu na cierpienie, zniewolenie
i przemoc. Przypłaca je ciężką nerwicą.
Deborah ucieka. Po urodzeniu dziecka wie, że jeśli chce uchronić swojego syna przed podobnym losem musi porzucić męża, rodzinę i wspólnotę. Rozpoczyna nowe życie.




Costeloe Diney "Uciekinierzy"

ak w 1937 roku w Niemczech bezpiecznie ukryć czwórkę żydowskich dzieci? Niemcy 1937 rok. Strach i donosicielstwo opanowały ulice miast. Ludzie znikają bez śladu. Prześladowania Żydów stały się codziennością. Kiedy SS aresztowało jej męża, Ruth Friedman bez niczyjej pomocy musi sobie jakoś poradzić z czwórką dzieci. Tylko ona może je ochronić przed nazistami. Ale dokąd ma się udać? Gdzie jej dzieci będą bezpieczne? Ruth musi pokonać wszechobecne obojętność, nienawiść i okrucieństwo, kiedy razem z dziećmi stara się uciec przed machiną hitlerowską, szykującą się do ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej. Wyjątkowo poruszająca powieść. Diney Costeloe - brytyjska pisarka, która swój debiut zaliczyła w wieku lat pięciu, gdy ojciec - wydawca z Londynu - oprawił w prawdziwe okładki jej pierwszą, pisaną ręcznie powieść. Przez lata pisała głównie do szuflady, na co dzień poświęcając się pracy nauczycielskiej i wychowaniu trojga dzieci. Przełom nastąpił, gdy dostała się do finału konkursu literackiego organizowanego przez BBC, a prawdziwa sława przyszła, gdy wydała swoje pierwsze powieści osadzone w realiach II wojny światowej. Do dziś sprzedało się ich ponad dwa miliony egzemplarzy, a pisarka ma rzesze oddanych fanów na całym świecie




Cameron Sharon "Światło ukryte w mroku"

Przejmująca powieść oparta na prawdziwej historii sióstr Podgórskich – Heleny i Stefanii, które podczas II wojny światowej ocaliły trzynaścioro Żydów, ukrywając ich na poddaszu własnego domu.
Jedno pukanie do drzwi mogło dla wszystkich oznaczać śmierć…
Przemyśl, 1943 rok. Nastoletnia Stefania Podgórska, nazywana od dziecka Fusią, pracuje w sklepie rodziny Diamantów. Jest zaręczona z jednym z ich synów, co młodzi muszą jednak utrzymywać w tajemnicy – ona jest katoliczką, on Żydem.
Wszystko się zmienia, kiedy do Przemyśla wkracza armia niemiecka. Diamantowie zostają zesłani do getta, a matka i brat Fusi na roboty przymusowe do Niemiec.
Stefania zostaje sama w okupowanym mieście, mając pod opieką kilkuletnią siostrę Helenkę.
Nagle rozlega się pukanie do drzwi. To Max Diamant, który wyskoczył z pociągu jadącego do obozu śmierci. Siostry podejmują odważną decyzję o ukryciu Maxa, a potem dwunastu kolejnych Żydów.
Odtąd znów czekają na pukanie do drzwi, które może oznaczać koniec dla wszystkich.
____
"Książka jest wierna prawdziwej historii dzięki gruntownym i skrupulatnym badaniom, jakich dokonała autorka, przygotowując się do jej napisania. Sharon stworzyła porywającą opowieść, która łączy w sobie poczucie wszechogarniającego strachu z pewną niefrasobliwością oraz ukazuje niezwykłą wewnętrzną siłę młodej kobiety, mojej Mamy. Światło ukryte w mroku przekroczyło moje najśmielsze oczekiwania". – Ed Burzminski, syn Stefanii Podgórskiej




Johnson Abby, Detrow Kristin "Ściany będą wołać"

Zwolennicy aborcji chętnie mówią o wolności człowieka, nie wspominając jednak o przerażających skutkach, jakie niesie ze sobą każde usuniecie ciąży. Świadectwo Abby Johnson, byłej dyrektorki placówki aborcyjnej, dotknęło serc tysięcy Polaków. Od wielu lat pomaga ona uwikłanym w aborcyjny proceder wyrwać się z sideł zła. W tej książce Abby zebrała historie ludzi, którzy przez lata pracowali w ośrodkach aborcyjnych. Czego tam doświadczyli? Co skłoniło ich do odejścia? Jaką walkę musieli stoczyć? Oto prawda o największej machinie okrucieństwa, jaką stworzył współczesny człowiek. Nie wierzysz? Po prostu przeczytaj. „To nie będzie miła lektura”_– ostrzega autorka. I faktycznie: nie jest. Jak daleko człowiek może się posunąć w mordowaniu nienarodzonych dzieci? Gdzie jest ostateczna granica nikczemności lekarza abortera? W jaki sposób człowiek zakłamuje i zakrzykuje głos sumienia? Podczas lektury tej książki podobnych pytań nasuwa się więcej. A co dalej? Złość, gniew, smutek czy wręcz nienawiść? Nie! Nieskończenie dalej sięga miłosierdzie Boga, który szuka każdego człowieka, aby go zbawić. ks. Maciej Sarbinowski SDB